Silne mrozy, które nawiedziły Leżajsk w nocy z 21 na 22 stycznia 2026 roku, postawiły służby mundurowe w stan szczególnej gotowości. Policjanci patrolujący miasto skupili uwagę na osobach zagrożonych zamarznięciem – w szczególności na tych, którzy nie mają stałego miejsca pobytu. Jedna z interwencji mogła zmienić czyjeś życie.
Mężczyzna ukryty w kontenerze na odpady
W trakcie nocnej kontroli policjanci natrafili na niecodzienną sytuację na ul. Mickiewicza. W jednym z kontenerów przeznaczonych na śmieci odnaleźli 38-letniego mieszkańca Leżajska. Człowiek ten, pomimo niskiej temperatury, postanowił spędzić kolejną noc w warunkach zagrażających życiu. Jak sam przyznał, świadomie unikał swojego domu od kilku dni, wybierając prowizoryczne schronienia. Co ważne, nie był pod wpływem alkoholu, co rzuciło nowe światło na jego sytuację i potrzeby.
Wyjaśnienia i szybka reakcja służb
Policjanci rozpoczęli rozmowę, podkreślając realne zagrożenie życia związane z przebywaniem na mrozie. Dłuższa wymiana zdań pozwoliła funkcjonariuszom zyskać zaufanie mężczyzny i przekonać go, że przyjęcie wsparcia jest najlepszym rozwiązaniem. Po uzgodnieniu szczegółów, mężczyzna został przewieziony do noclegowni prowadzonej przez Caritas, gdzie otrzymał schronienie oraz bieżącą opiekę. Dzięki szybkiej interwencji uniknięto poważnych konsekwencji zdrowotnych, które mogły zakończyć się tragicznie.
Wspólna troska o bezpieczną zimę
Przypadek z ul. Mickiewicza jest przypomnieniem, że każda osoba przebywająca w mroźne noce na dworze może być narażona na śmiertelne niebezpieczeństwo. Policja zachęca mieszkańców do zwracania uwagi na osoby bezdomne i te, które mogą potrzebować pomocy – nie tylko w centrach miast, ale także na peryferiach czy terenach przemysłowych. W przypadku zauważenia osoby w trudnej sytuacji, należy bezzwłocznie skontaktować się z odpowiednimi służbami lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Solidarność lokalnej społeczności kluczowa w walce z wychłodzeniem
Lokalne instytucje oraz organizacje charytatywne są gotowe udzielać wsparcia osobom potrzebującym. Jednak to czujność przechodniów i mieszkańców często decyduje o tym, czy pomoc dotrze na czas. Zimą wystarczy jedno zgłoszenie, by uchronić kogoś przed tragedią. Przypomina to, jak ważna jest wzajemna odpowiedzialność i zaangażowanie społeczności w ochronę najsłabszych.
Liczba podobnych przypadków rośnie w trakcie fali mrozów. Każda historia, taka jak ta z Leżajska, może być bodźcem do działania – by nikt nie pozostał sam w najtrudniejszych momentach. Zdecydowana postawa policjantów, wsparcie lokalnych organizacji oraz gotowość mieszkańców do niesienia pomocy realnie ratują ludzkie życie, szczególnie wtedy, gdy temperatura za oknem spada poniżej zera.
Źródło: KPP w Leżajsku
