W lutym doszło do incydentu w gminie Grębów, który zwrócił uwagę lokalnej społeczności oraz policji. Dzielnicowy, odwiedzając dom 66-letniej kobiety, natknął się na jej 47-letniego syna. Mężczyzna ten nie powinien się tam znajdować, ponieważ sąd wydał zakaz kontaktu z matką i jej partnerem z powodu wcześniejszych zarzutów o przemoc domową.
Zignorowanie sądowego zakazu
Podczas wizyty dzielnicowy zauważył, że syn właścicielki domu był pod wpływem alkoholu. Pomimo obowiązującego zakazu, zdecydował się zamieszkać z rodziną, co doprowadziło do natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na komisariat w Tarnobrzegu, gdzie teraz czeka go postępowanie sądowe. Za złamanie zakazu może mu grozić kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina o surowości przepisów
Funkcjonariusze podkreślają, że łamanie sądowych nakazów i zakazów niesie za sobą poważne konsekwencje. Nieprzestrzeganie takich wyroków może skutkować bardziej rygorystycznymi karami. Policja ma prawo wydawać zakazy kontaktu z pokrzywdzonymi oraz nakazy opuszczenia zamieszkiwanego lokalu, co jest kluczowe dla ochrony ofiar przemocy.
Działania na rzecz ochrony ofiar
W Tarnobrzegu, od początku roku, policja wszczęła 20 postępowań dotyczących przemocy w rodzinie. Wydano 46 nakazów i zakazów mających na celu ochronę pokrzywdzonych osób. Policjanci, w ramach programu „Niebieskiej Karty”, pozostają w stałym kontakcie z ofiarami przemocy, monitorując ich sytuację i reagując na wszelkie sygnały o możliwych naruszeniach prawa.
Nagłaśnianie i zgłaszanie przypadków przemocy
Policja zachęca do zgłaszania wszelkich przypadków przemocy domowej, podkreślając, że każda taka sytuacja traktowana jest z najwyższą powagą. Reagowanie na przemoc domową jest niezbędne, by zapewnić bezpieczeństwo oraz wdrożyć odpowiednie procedury prawne. Sprawcy muszą mieć świadomość, że łamanie prawa spotka się z odpowiednią reakcją organów ścigania.
Źródło: Policja Podkarpacka
