Wczoraj wieczorem w miejscowości Uherce Mineralne doszło do niebezpiecznego incydentu, który wymagał interwencji leskich policjantów. Około godziny 19 zostali oni wezwani do awantury domowej zgłoszonej przez 30-letniego mężczyznę. Na miejscu okazało się, że sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji służb nie tylko z powodu kłótni, ale także z powodu zagrożenia pożarowego.
Nieoczekiwane odkrycie
Podczas rozmowy z mężczyzną zgłaszającym incydent, funkcjonariusze wyczuli dym. Po szybkim rozeznaniu okolicy, zauważyli płomienie wydobywające się z miejsca składowania suchego siana, oddalonego około 50 metrów od zabudowań mieszkalnych. Policjanci natychmiast poinformowali o sytuacji dyżurnego i przystąpili do prób opanowania ognia do czasu przybycia straży pożarnej.
Szybka akcja służb ratunkowych
Na miejsce przybyli strażacy, którzy skutecznie ugasili pożar, zanim zdążył się on rozprzestrzenić i zagrozić pobliskim budynkom. Dzięki szybkiej reakcji policji i straży pożarnej udało się uniknąć poważniejszych szkód.
Zatrzymanie i wyjaśnienia
Po opanowaniu sytuacji, funkcjonariusze skoncentrowali się na wyjaśnieniu przyczyn pożaru. Okazało się, że zgłaszający mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, przyznał się do podpalenia siana należącego do jego rodziców. Powód jego działania był zaskakujący – twierdził, że zrobił to z powodu odmowy wpuszczenia go do domu przez rodziców, co miało być spowodowane jego nietrzeźwością.
Skutki nieprzemyślanego działania
Mężczyzna, który miał w organizmie ponad promil alkoholu, został zatrzymany przez policję. Ponieważ nadal wykazywał agresywne zachowanie, postanowiono umieścić go w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie miał pozostać do momentu wytrzeźwienia. Jego nieodpowiedzialne działanie mogło mieć poważne konsekwencje, jednak dzięki skutecznej pracy służb, udało się zapobiec większej tragedii.
Źródło: Wydarzenia KPP w Lesku
